W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza zgodę na dalsze używanie tych plików. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności.

Zamknij

AUTOR

imie i nazwisko

Cyfrowa Demokracja

konto admina-wew

UDOSTĘPNIJ

GRUPA

partia zielonych rp

Młodzi w działaniu

Grupa przeznaczona jest głównie dla osób młodych, którzy interesują się bieżącymi sprawami i aktywnie działają w różnych dziedzinach.

ARTYKUŁ

Koniec bezpłatnego
studiowania kilku fakultetów
jednocześnie

Opublikowano: 2011-03-23 11:52:06
Kategoria: Nauka i zdrowie
Autor: Cyfrowa Demokracja

Nowy projekt nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym przewiduje, że od roku akademickiego 2010/2011 będzie można studiować bezpłatnie tylko jeden kierunek studiów, a za kolejne rozpoczęte fakultety będzie trzeba zapłacić.

Projekt bazuje na Europejskim Systemie Transferu Punktów ECTS, który zakłada, że każdy rok na studiach dziennych jest równowartością 60 punktów ECST. Zatem na pięcioletnie studia student potrzebuje 300 punktów, na 3-letnie studia licencjackie 180 punktów, na uzupełniające magisterskie (2- letnie) 120 punktów, a na kierunki sześcioletnie (np. medycyna, teologia) 360 punktów. Tylko niezbędna do ukończenia studiów liczba punktów ECTS będzie darmowa. Przekroczenie limitu tj. rozpoczęcie dodatkowego fakultetu lub roku studiów będzie wymagało dodatkowej opłaty. Projekt przewiduje jeden darmowy semestr kolejnego kierunku oraz bezpłatne studia dla 10% najlepszych studentów.

Są zwolennicy i przeciwnicy tego projektu. Część osób krytykuje zmiany w ustawie twierdząc, że takie rozwiązanie w przyszłości doprowadzi do komercjalizacji studiów. Ponad to opłaty za studia ograniczają możliwości zdobywania wiedzy i zaspokajania „głodu nauki” młodych ludzi, którzy chcą jak najlepiej dostosować się do wymagającego rynku pracy. Zwolennicy zaś uważają, że płatny drugi kierunek studiów ograniczy „dziki pęd” i „modę” na studiowanie dwóch lub więcej kierunków. Ten trend jest coraz bardziej widoczny wśród studentów. Wybierając kolejne fakultety opóźniają wejście w dorosłe i odpowiedzialne życie, a zamiast stawiać na jakość wiedzy stawiają na ilość kierunków, które nie zawsze kończą. Dodatkową kontrę budzi fakt, że koszty studiowania w trybie dziennym na uczelniach państwowych są pokrywane z podatków, które płacą wszyscy.

Reasumując, nowy projekt ustawy budzi wiele kontrowersji. Wszystko zależy od punktu położenia oraz planów na przyszłość danej osoby. Jednak należy spojrzeć na tą sprawę przez pryzmat ogółu społeczeństwa, a nie pojedynczej jednostki.

Ewa Myśliwiec

 

 

Tagi: dwa kierunki studiów płatne studia studia

Kategoria: Nauka i zdrowie


ARTYKUŁ

Reforma reformy – czyli
kolejne zmiany w edukacji.

Opublikowano: 2011-04-08 12:48:47
Kategoria: Nauka i zdrowie
Autor: Cyfrowa Demokracja

Od niemal dwudziestu lat polska edukacja jest w trakcie permanentnej rewolucji. Każdy, nowy minister chce wprowadzić rewolucyjne zmiany, które mają uzdrowić kulejący system nauczania. Tak jakby każdy z nich chciał odcisnąć swój trwały ślad w historii. Nie inaczej jest z minister Katarzyną Hall.

Jeszcze kilka lat temu zwolennicy zmian przekonywali, że kuratoria oświaty, centralne i regionalne komisje egzaminacyjne wpłyną pozytywnie na jakość kształcenia. Dziś okazuje się, że urzędnicy, bądź to bądź, liberalnego rządu są zwolennikami odwrócenia poprzednich tendencji i powrotu do centralizacji wychodząc z założenia, że biurokrata w Warszawie czy Gdańsku lepiej będzie wiedział jakie są potrzeby uczniów i co zrobić, aby wyniki egzaminów były wyższe a młodzież bardziej konkurencyjna na rynku pracy. Projekt nowych przepisów przewiduje powstanie urzędu naczelnego inspektora jakości edukacji w randze wiceministra, który będzie kontrolować siedem regionalnych ośrodków jakości edukacji (ROJE). Ma powstać również Krajowy Ośrodek Jakości Edukacji oraz Centralny Bank Zadań. Instytucje te będą odpowiadać za przeprowadzanie egzaminów oraz kontrolę jakości nauczania w szkołach. Pracownicy kuratoriów będą przesunięci do urzędów wojewódzkich i tam mają zajmować się przestrzeganiem prawa. Zmian nie unikną poradnie psychologiczne, biblioteki pedagogiczne, placówki kształcenia nauczycieli.

To jednak nie koniec.  MEN chce łączenia placówek w grupy gimnazjalno-licealne oraz przedszkolno-podstawowe; przekazywania szkół instytucjom pozarządowym czy wprowadzenia możliwości subsydiowania nauczania dla czterolatków i pięciolatków. Rewolucją ma być rozszerzenie możliwości nauczania na odległość oraz perspektywa korzystna z wychowania przedszkolnego przez dwulatków.

Opinia Konferencji Rektorów Akademickich nie zostawia żadnych złudzeń. Projekt zmian został oceniony bardzo negatywnie, jako próba powrotu do czasów PRL-u. Profesor Bogusław Śliwerski twierdzi, że jest to nie tylko odwrócenie trendów realizowanych przez współczesne państwa demokratyczne, ale również podejście autorytarne, które ma na celu utrzymanie autorytarnej hierarchii w zarządzaniu polskim szkolnictwem. Powód likwidacji kuratoriów wydaje się być kuriozalny – oszczędności finansowe.

Polska edukacja boryka się z wieloma problemami: brakiem odpowiedniego finansowania, niżem demograficznym, przepełnionymi klasami, niedostosowaniem podstawy programowej do wyzwań jakie niesie ze sobą współczesny rynek pracy. Czy stworzenie nowych urzędów, zastąpienie jednych urzędników drugimi może rozwiązać te problemy? Ciekawym jest jaki koszt niesie ze sobą stworzenie nowej organizacji i ile czasu potrzeba, aby mogła ona dobrze działać? To może jednak być trudne do sprawdzenia. Zanim nowe przepisy wejdą w życie może trwać już wytężona praca nad pomysłami reformy przygotowywanej przez kolejnego ministra.

 Jarosław Klonowski

Tagi: Ministerstwo Edukacji Narodowej reforma system edukacji

Kategoria: Nauka i zdrowie


Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, aby dodać swoją opinię. Jeśli nie masz konta, zarejestruj się.

Liczba komentarzy: 0 Pozytywnych: 0 Negatywnych: 0 Neutralnych: 0

Nikt jeszcze nie dodał komentarza.
Bądź pierwszy, nie pozwól przejść temu tematowi bez echa !

ARTYKUŁ

Dyskryminacja humanistów?

Opublikowano: 2011-04-20 11:27:29
Kategoria: Nauka i zdrowie
Autor: Cyfrowa Demokracja

Zgodnie z nową ustawą, która weszła w życie z początkiem tego roku, liczba miejsc na bezpłatne studia będzie ograniczona.

 Nowe rozporządzenie, które będzie obowiązywać od 1 października 2011 roku mówi, że aby zwiększyć limit miejsc na danym kierunku o więcej niż 2%  w porównaniu do poprzedniego roku akademickiego, rektor będzie musiał uzyskać na to zgodę ministra nauki.

 Powszechnie wiadomo, że w dzisiejszych czasach popularyzowane są kierunki techniczne i inżynierskie, natomiast kierunki humanistyczne takie jak politologia czy dziennikarstwo są często uznawane za „fabrykę bezrobotnych”.

Projekt nowego rozporządzenia został poddany konsultacjom społecznym i spotkał się z licznymi sprzeciwami humanistów.

Czy nie powinna być zachowana równowaga? A może zawody dla humanistów pomału wymierają z rynku pracy? A co ze studiowaniem dla pasji i rozwijania zainteresowań? Co Państwo myślą na ten temat?

Tagi: dyskryminacja studia humanistyczne

Kategoria: Nauka i zdrowie


Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, aby dodać swoją opinię. Jeśli nie masz konta, zarejestruj się.

Liczba komentarzy: 0 Pozytywnych: 0 Negatywnych: 0 Neutralnych: 0

Nikt jeszcze nie dodał komentarza.
Bądź pierwszy, nie pozwól przejść temu tematowi bez echa !

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się, aby dodać swoją opinię. Jeśli nie masz konta, zarejestruj się.

Liczba komentarzy: 0 Pozytywnych: 0 Negatywnych: 0 Neutralnych: 0

Nikt jeszcze nie dodał komentarza.
Bądź pierwszy, nie pozwól przejść temu tematowi bez echa !

Podziel się z nami Swoją opinią.


ResPublic

Platforma współfinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka